piątek, 10 lutego 2017

Jaki jest sposób, by wszystko pamiętać?


Dziś wprowadzę Was odrobinę w tajniki mojego życia, a przede wszystkich bardzo chciałabym zainspirować do tworzenia tak cudownych rzeczy i wspomnień zawartych w niczym innym, jak najprostszym, papierowym - a tym samym materialnym, a nie elektronicznym - ALBUMIE <3

Wiem, że dużo osób ma teraz zdjęcia tylko i wyłącznie na komputerze, pendrive'ie czy telefonie - głównie dlatego, ze zdjęcia robi się niemal cały czas, a więc koszta związane z ich wywołaniem wyszłyby kolosalne. Ale czy to nie piękne kiedyś usiąść i zobaczyć w tradycyjny sposób "jak było kiedyś?" 

Ale myślę, że nic nie jest przeszkodą - trzeba tylko usiąść i wybrać te zdjęcia, które na wywołanie zasługują - nic prostszego :) 


MÓJ ALBUM to w zasadzie "KRONIKA MOJEGO ŻYCIA", zawsze śmieje się, że póki co wydałam tylko pierwszą edycję, a za niedługo planuję wydać nową - bo tak jest. W moich planach widnieje jeszcze pewnie kilka, kilkanaście albumów. 

ZAWSZE O TAKIM MARZYŁAM. A to dlatego, że wszelkie zdjęcia były wszędzie - zawsze je wywoływałam, wkładałam do ramek czy też pudełek, a one się gubiły. 

Nie jestem też zwolenniczką albumów "wkładanych" - tzn. ze specjalnymi folijkami do wkładania zdjęć - z doświadczenia wiem, że ktoś zawsze jakieś zdjęcie wyciągnie i potem ciężko je odnaleźć, wszystko się miesza i w rezultacie szkoda pracy.


Ten, który możecie zobaczyć jest bardzo spersonalizowany - zrobiony przeze mnie, a zawiera lata dokładnie od ok. 1997 aż do 2016. Dużo w nim wspomnień, krótkich opowieści,
a przede wszystkim to jedyna i niepowtarzalna historia mojego życia.





Postanowiłam, że wkleję Wam parę poglądowych kart.

Mam ogromną nadzieję, że kiedyś, w dalekiej przyszłości, usiądę z tym czy też innym albumem z moimi wnukami i z radością na ustach opowiem im, co przeżyłam. <3

_________________________________________________________________________________
album - kupiony na allegro.pl - uwielbiam go za to, że  przednia okładka zawiera miejsce na zdjęcie.
resztę stworzyłam sama - wszystko własnymi rękami wycinałam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszelkie komentarze!