niedziela, 22 stycznia 2017

KALENDARZ, KTÓRY PRZYBLIŻY CIĘ DO BOGA!


CZY SŁYSZELIŚCIE O "KALENDARZU KOBIETY  NOWEGO TESTAMENTU"?
NIE? TO NAJWYŻSZY CZAS SIĘ DOWIEDZIEĆ O CO CHODZI! WARTO! 

KALENDARZ KOBIETY NOWEGO TESTAMENTU to ekstra dzieło stworzone przez Kasię Marcinkowską, by troszkę zmienić się.. na lepsze!
 Jak sama pisze: "Czas więc na metanoię, czas na cudowną zmianę myślenia, która może przeniknąć nasze serca.. Lub po prostu na umocnienie się, wsłuchanie jeszcze raz w tę Dobrą - Najlepszą - Nowinę." 

Bo jeśli masz w życiu jakieś wątpliwości, trudności (a na pewno masz), a już gdy sobie z nimi nie radzisz, to szczególnie.. może pora na zmianę myślenia? Może czas, by w każdym nieszczęściu swojego życia dostrzec coś pięknego? "Panie, gdy coś zabierasz, stokrotnie oddajesz" :)




CO W TAKIM RAZIE W KALENDARZU?

Nasze własne, ogólnie podsumowanie roku 2016 

Plany i cele na 2017 ( istnieją też osobne strony, na których można zapisać swoje cele na dany miesiąc)

* Miejsca na wpisanie inspirujących cytatów, a także ulubionych wersów z Pisma Świętego.

* Jak w każdym innym miejsce na ogólne zapiski na każdy dzień, ale co też fajne - na każdy miesiąc poświęcone są też dwie strony, gdzie jest plansza i można zapisać jakieś ważniejsze wydarzenia w miesiącu i mieć je w jednym miejscu.


A co najważniejsze.. odrobinka Słowa Bożego :) 
W kalendarzu zawarte są fragmenty Ewangelii, opowiadające o historii wybranych kobiet z Pisma Świętego, co ma na celu zobaczenie, że my kobiety - naprawdę jesteśmy wyjątkowe. Drzemie w nas ogromna siła, dlatego musimy w jak najlepszy sposób nauczyć się ją wykorzystywać. Możemy zrobić tyle dobrego!


 Pismo Święte również w formie naklejek.. kilka inspirujących cytatów! 



Od siebie bardzo, bardzo polecam! Ja dostałam w prezencie; to miejsce, w którym mogę zapisać wszystko, cokolwiek przemknęło mi przez myśli w ciągu dnia. Wszelakie wątpliwości,a w zasadzie codzienną relację z Bogiem. 


"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia"
Flp 4,13







wtorek, 17 stycznia 2017

SPECJALNA RAMKA #DIY !


Jako, że kocham zdjęcia i technikę "doityourself" (:D), to dlaczego tego nie połączyć i nie stworzyć  super ramki na zdjęcia? Takie oto przemyślenia miałam leżąc w pokoju z braku zajęcia... - no i wyszła! Pasująca do mojego pokoju, aczkolwiek oczekująca jeszcze na zdjęcia, które ją zapełnią.. i będą CZARNO-BIAŁE, kwadratowe - tego jestem pewna.

Z czego stworzyłam ramkę?
*SPÓD (jasnoszary) to moja dawna rysownika od sztalugi. Oddałam swoją sztalugę koleżance, a sama rysownica już do niczego mi się nie przyda, bo dawno nie maluję.
*RAMA - zbita z kupionej gdzieś przez mojego tatę listewki.
*SERDUSZKO - kupione w Pepco (cenię ten sklep za pomysłowość i stosunkowo dobre ceny)
*SPINACZE - zrobione z "żabek" do firanek, brązowych, ale pomalowałam je na biało farbą do.. uwaga, uwaga.. ściany! Tak, można wiele! Choć myślę, że do pokrycia tego typu rzeczy dużo lepsza byłaby jakaś farba w spray'u, to ja jednak chciałam uzyskać efekt a'la stare, zniszczone.
*SZNUREK - biały, bawełniany wędliniarski.




CO SĄDZICIE? Koniecznie dajcie znać!

środa, 11 stycznia 2017

INSTABOOKi od #PRINTU!




Dzięki zawansowaniu nowoczesnych technologii dzisiejszego świata robimy mnóstwo zdjęć. Ileż z nich zawiera w sobie moc niezwykłych wspomnień; oglądamy je, udostępniamy na portalach społecznościowych typu Facebook, Instagram, Twitter itp.

Nie wiem jak Wy, ale ja, jako fanka fotografii (zarówno dziedziny sztuki, jak i tych "papierowych"), cenię sobie wywoływanie zdjęć. Uwielbiam to robić i stale tworzę albumy, chcąc pomału niejako wycofać się z bycia tylko elektronicznie.

Znalazłam świetną opcję, jak wywołać moje zdjęcia z instagrama, których nie chce mieć pojedynczo, ze względu na ich ogromną ilość.
Z pomocą przyszedł mi portal www.printu.pl, gdzie sama ułożyłam sobie swoje INSTABOOKi, sama je stworzyłam:
-> Są poręczne, niewielkie.
-> sam/a wybierasz okładkę - może być miękka/twarda
-> możesz umieścić wiele zdjęć w jednej książeczce
-> ilość stron nie jest ograniczona, jednak masz za konkretną cenę 20 stron, za każde kolejne 2 strony płacisz dodatkowe 3zł
->istnieje możliwość umieszczenia zdjęć na okładkach

Jedyny zarzut, który przychodzi mi do głowy to brak możliwości podpisów (istnieje taka możliwość tylko niekiedy, ale nie w sytuacji, gdy na stronie znajduje się więcej niż około 3 zdjęcia) . Podpisy więc dorobiłam sobie sama - TRZEBA BYĆ KREATYWNYM :) - czarnym długopisem. Chciałam, by były takie, jakie sama kiedyś wstawiłam na instagrama.
A co z ceną? Być może dla niektórych ceny są wygórowane, ale często istnieją zniżki (ja np. zakupiłam swoje ze zniżką 20%), więc nie pozostaje nic innego, tylko czatować na promocje!


Co sądzicie o tego typu projektach? :)